Dawno o hip-hopie nic nie było, a to zaiste pojemna kultura. Na początek gość do którego odnosi się tytuł postu, trzeba przyznać, że kajdana ma wyjątkowo srogiego:
Kto by pomyślał, że za HH wezmą się angielscy dżentelmeni, może to dlatego że kij do krykieta w odróżnieniu od bejzbola to broń która ma KLASĘ:
Jak ktoś chce się do końca wykończyć, to na youtube jest tego o wiele więcej. Hania podesłała, dzięki! (chociaż przyznaję, że po obejrzeniu nastąpił totalny :facepalm: i wszystkie kończyny mi opadły).
Gdzieś w mrocznych, wypełnionych zapachem krwi i jękami potępionych podziemach siedziby Microsoftu, zaprzedani ciemnej stronie mocy programiści projektują nowe machiny zagłady, znaczy badają nowe pomysły dla Najmroczniejszego Overlorda MS, Billa^H znaczy Stefana. Ich wymęczone ciągłymi torturami i wiktem ze stęchłej wody i spleśniałego chleba umysły wyprodukowały najpotworniejszą rzecz od czasu gdy ludzkość wynalazła broń masowego rażenia: Microsoft Songsmith. Już reklamy zapowiadały straszliwą grozę porównywalną tylko z najbardziej krwawymi zamachami terrorystycznymi ostatnich lat; gdy tylko MS wypuściło swój produkt w świat, prosto w ręce zwyrodniałych umysłów jedynie kwestią czasu było aż jakiś mroczny geniusz zła postanowi puścić przez to oprogramowanie acapelle znanych i lubianych przebojów:
Laibach to legenda industrialnego rocka (i swoją drogą jeden z moich ulubionych zespołów ever), Guta to bliżej mi nieznany wykonawca disco-rumuno z Rumunii. Co się stanie, jeśli połączymy jedno z drugim? Coś, przez co musiałem sobie wytrzeć monitor:
Ttutaj orydżinal złowieszczy teledysk Laibacha, jeśli dowcip jest niezrozumiały:
Lubię mashupy. Lubię je montować, lubię je puszczać na imprezach, a jeszcze bardziej je lubię montować w trakcie imprez - czasami z takich robionych na szybko montaży wychodzi coś na prawdę zajebistego (a czasami niestety totalna porażka ;)). W domu to bardzo rzadko sobie takie rzeczy puszczam, no ale czasami wpiszę sobie w Youtube "mashup" co by obejrzeć co tam inni produkują i podejrzeć to i owo. Czasami są to porażki, czasami (bardzo rzadko) rzeczy lepsze od oryginałów z których zostały polepione, a czasami są to popromienne potwory takie jak to coś poniżej:
Kapitan Oczywisty mówi: Japończycy są bardziej pokręceni niż Tarantino kiedykolwiek będzie:
YAKUZA! NINJA! TEMPURA! SUSHI! DRILL BRA!
Czyli "Machine Girl". Film wbrew pozorom na prawdę istnieje i jest tak szatańsko zły jak trailer na to wskazuje - wczoraj obejrzałem i szczerze polecam, jak dla mnie 10/10. Oczywiście raczej na wieczory "jest skrzynka piwa do obalenia", a nie "romantyczna kolacja z winem i świecami".
Czasami, mając wątpliwą przyjemność słyszeć swoich sąsiadów puszczających na cały regulator RMF Chujnia Maxxx albo widząc teledysk Marylin Mansona chciałbym (na chwilę) ogłuchnąć. RMF Maxxx Żenua w odpowiedniej wersji jeszcze nie ma (z czego osoby niesłyszące powinny się cieszyć), ale przed Marylin Mansonem nie ma ucieczki:
Specjalnie dla tego wpisu założyłem nową kategorię, "WTF", bo po prostu nie mam słów aby to opisać:
Apdejt: to nie pierwszy kwietnia, to najwyraźniej na prawdę istnieje - można to kupić za jedyne 34,99 dolków (plus cło, plus przesyłka): "Super Pii Pii Brothers promotes good bathroom skills and allows women to experience for the first time the pleasure of urinating while standing"". OK, wszystko rozumiem, ale SIKAĆ NA KOTA?!