Google
 

czwartek, 6 listopad 2008

dub.test @ Domek Grabarza, 2008.11.14

3maj
marthaholtz
mleko+

oraz Larv MC

Wszelkie szczegóły co i jak tutaj. Zapraszamy!

Etykiety: , , ,

poniedziałek, 27 październik 2008

Panie wchodzą za darmo


Video: Krzysztof Kuźnicki, Szczecin 2008
Muzyka: Alicja Jaśkiewicz i Konrad Królikowski, Szczecin 2002
MP3 z piosenką można sobie ściągnąć stąd (na dole strony).

Etykiety: , , ,

środa, 22 październik 2008

Proces tfurczy

Bluźniercze arcydzieło, czyli płyta Borrutarh ciągle w produkcji, więc a póki co podziwiajcie jak przebiegał proces twórczy:






Etykiety:

wtorek, 21 październik 2008

WAHNSINN - (Zbigniew Herbert "Pan Cogito")


WAHNSINN - najnowszy szczeciński film od podszewki psychodeliczny pokazuje nam nieunikniony los który każdy z nas ma już wyrysowany na swojej mapie życia

czas 6 minut 52 sek

realizacja Krzysztof Kuźnicki

występują:
Ryszard Słowicki
Rita Heigelmann
Iwona Bock
Radek Majchrzak
Kuba Niedziałkowski
Bartek Ślązak
Paweł Grzęda
Joanna Grzęda

Etykiety: ,

sobota, 18 październik 2008

Się grało, się paliło

LOL
(szara ramka po lewej :))

Etykiety:

poniedziałek, 1 wrzesień 2008

Vespa - I was a teenage werewolf

Vespa, Wielkopomorska Wytwórnia Filmów Dokumentalnych i Showbiz Monstaz mają przyjemność zaprezentować:



"I was a teenage werewolf" to drugi singiel z płyty „Potwór” szczecińskiego składu ska. Scenariusz do teledysku popełnił sam zespół, jego członkowie zagrali też większość ról. Gościnnie w klipie wystąpił aktor szczecińskiego Teatru Kana, Waldemar Nicek, który wcielił się w postać detektywa. Za kamerę, reżyserię i montaż odpowiada Krzysztof Kuźnicki (aka Virus), który współpracował już z zespołem przy okazji krótkiego dokumentu poświęconemu grupie - "Bihajnd de scins". Hasłem przewodnim dla realizacji klipu było "minimum budżetu, maksimum poświęcenia". 90% kosztów produkcji tego arcydzieła kinematografii wielkopomorskiej pochłonęła maska i łapy wilkołaka (już za chwilę do kupienia na znanym serwisie aukcyjnym), pozostałe 10% to keczup, piżama, papier toaletowy i koncentrat pomidorowy. Prócz zespołu w teledysku wystąpili znajomi i przyjaciele (wśród nich słynny z konceptu separatyzmu pomorskiego Prof. Maksymilian Pustota – rola "koronera"), bardzo dobrowolni statyści, samochód Krzyśka oraz zomowcy, czyli grupa szczecinian-zapaleńców, występująca w rekonstrukcjach historycznych, podczas których wcielają się w role żołnierzy niemieckich. Zdjęcia miały miejsce w tzw. Domku Grabaża w Szczecinie i otaczającym go Parku Żeromskiego oraz na poniemieckim cmentarzu w dzielnicy Skolwin.

"I was a teenage werewolf"

reż. Krzysztof Kuźnicki
scenariusz i muzyka - Vespa
występują:
Waldemar Nicek
twój ulubiony zespół (Vespa)
Igor&Beata
Prof. Maksymilian Pustota aka Mmzimu
mietek Krzyśka, Konrad, Gośka
bardzo dobrowolni statyści
und
ZOMO stettiner speszal forces

a tutaj making of:

oraz tekkno alternatiw werszyn:

Etykiety: , ,

wtorek, 10 czerwiec 2008

PUNK AS FAK!

Zdjęcia Justyny z niedzielnego koncertu BUNTu:
Picasa SlideshowPicasa Web AlbumsFullscreen

Etykiety:

poniedziałek, 9 czerwiec 2008

The Best of BUNT - PODNIEŚ PIĘŚĆ!

Chujnia Records jak zawsze z niekłamaną radością informuje o nowej pozycji w swoim katalogu, a mianowicie "Best Of - PODNIEŚ PIĘŚĆ!" BUNTu, którego niedawny koncert w Szczecinie mogliście podziwiać. Jak zwykle, cały materiał muzyczny jest udostępniany za darmo - BUNT jednoznacznie to sobie zastrzegł. A więc, ku chwale anarchii i na pohybel burżujom:



01. razem silniejsi
02. jabol
03. kurwy z rządu
04. ofiary siary
05. podnieś pięść
06. nigdy się nie poddamy
07. anarchia tu i teraz
08. zjednoczona scena
09. flupy z pizdy
10. zmielone dzieci
11. system niewoli
12. ostatnia chwila

Przy okazji w imieniu BUNTu przekazujemy serdecznego faka w stronę kapitalistyczno-faszystowskich właścicieli MySpace, którzy to skasowali zespołowe konto - zapewne do głębi przerażeni antysystemowym przekazem.

Etykiety:

wtorek, 3 czerwiec 2008

BUNT - koncert przesunięty na 19:00!

Uwaga! ze względu na mecz Polska vs. Helmuty przesuwamy wstępnie podaną godzinę rozpoczęcia koncertu z 21:00 na 19:00; zaczynamy punktualnie, tak żeby skończyć odpowiednio szybko, co by można było podopingować sobie naszą drużynę.

Etykiety:

niedziela, 1 czerwiec 2008

Wielkie Pomorze przedstawia: BUNT


Po dłuższej przerwie, w glorii i chwale, na szczecińskie sceny wraca Grupa wyTwórcza „Wielkie Pomorze”. Formacja znana przede wszystkim z organizacji takich wydarzeń jak koncerty zespołów (m.in.) Łazęgi z Czarnego Szlaku, Borrutarh czy Wiskord Ghetto Sqad tym razem zaprasza na koncert z mocnym uderzeniem. Wystąpi legendarna kapela punkowa BUNT ze Środy Śląskiej. Jak zawsze w niedzielę, pełne zadumy nad współczesną kulturą, na pograniczu wiedzy o muzyce i społeczeństwie – jedyne w swym rodzaju spotkanie z „Wielkim Pomorzem”.

BUNT stawiany jest przez znawców punk rocka w jednym szeregu z takimi formacjami jak Dezerter, TZN Xenna czy Włochaty i Analogs. To zespół, który wskazywał kierunki rozwoju tego gatunku w Polsce i który jako jedyny chyba jego przedstawiciel do końca pozostał tworem niezależnym. Zespół powstał w 1985 roku w Środzie Śląskiej. Pierwszy skład, który przeszedł do historii za sprawą występu na festiwalu w Jarocinie w 1986 (na małej scenie, poza konkursem) to: Siara, Byku, Brudny i Gruby. BUNT zadebiutował tym koncertem i natychmiast zyskał sobie szacunek punkowej części publiki. Repertuar zespołu z tego okresu dokumentuje taśma demo „Ofiary siary”, wydana przez sam zespół i rozprowadzona w ilości 44 sztuk. Pierwsze próby BUNTU z materią punk rocka to coś, co obecnie bywa niechlubnie określane mianem „jabol punka” – mocno tradycyjne, rock’n’rollowe granie, podlane już jednak charakterystycznym dla BUNTU elementem; czymś, co później nazwano „polskim, słowiańskim punkiem”. Teksty autorstwa wokalisty, Brudnego, to w większości szarzyzna polskiej rzeczywistości stanu wojennego i połowy lat 80., rozjaśniana jedynie cierpkim smakiem taniego wina. BUNT za sprawą ekspresji scenicznej i – chyba przede wszystkim - autentyczności oraz silnej identyfikacji z ideologią ruchu punk bardzo szybko stał się popularnym, „załoganckim” zespołem. Nie grywali często (ale czy można było często grać koncerty punkowe w połowie lat 80.?), ale przegrywane kasety z zapisami tych występów krążyły w polskim środowisku punk. W 1988 zespół wydał drugą kasetę, „Flupy z pizdy” i rozpadł się – wokalista Brudny odmówił wypełnienia obowiązku służby wojskowej i trafił do więzienia. Do piechoty natomiast poszedł gitarzysta Byku.

W połowie 1989 Brudny popełnił samobójstwo (powiesił się). Reszta kapeli, poruszona tym zdarzeniem postanowiła pisać dalszy ciąg historii BUNTu. Początkowo śpiewaniem zajął się basista Siara, lecz wkrótce funkcję tą objął nowy członek BUNTu - Flakon. Za jego sprawą repertuar BUNTu skręcił w rozbudowaną formę – słychać w niej wyraźne wpływy anarchizujących Crass i Conflict; przekaz kapeli stał się natomiast bardziej świadomy i zaangażowany. „Anarchia tu i teraz” (pierwszy profesjonalnie nagrany materiał BUNTu) doskonale obrazuje ten okres: w tekstach słychać wątpliwości i frustracje wywołane zmianami ustrojowymi, dziejącymi się wówczas w Polsce. „Anarchia..” była pierwszym wydawnictwem firmowanym nazwą BUNT Tapes – oficyny wydawniczej, prowadzonej przez sam zespół. Muzycy nigdy nie zdradzili idei DIY (punkowa zasada „zrób to sam” – do it yourself) i do dzisiaj sami są sobie firmą płytową. Z czasem BUNT zaczął coraz bardziej deklarować się ideologicznie – w ich tekstach pojawiły się zagadnienia ekologiczne, wolnościowe, socjalne. Flakon (i coraz częściej wspomagający go wokalem Siara) opowiadali się po stronie uciśnionych i wyzyskiwanych, krytykowali krwiożerczy kapitalizm, propagowali wegetarianizm. Kolejny materiał, „Totalne rozpierdalanie systemu” i split ze szwedzkim EMBRIONIX „Spalone trupy dzieci z Somalii” to już wyraźne zaostrzenie zarówno formy jak i przekazu. BUNT poszedł w stronę krótszych, ekstremalnych form, wyraźnie zainspirowany grindcorem i death metalem; rozpoczął na polskiej scenie szaleństwo „crust”. W ich ślady poszły później m.in. Homomilitia i wiele innych zespołów. Ale bardzo szybko BUNTowi znudziło się czynienie z muzyki wiecowego podium i zwrócili się ku oi. Do składu dołączył Żydu i od tego momentu BUNT to pięć osób: Siara (bas, wokal), Żydu (gitara, wokal), Flakon (gitara, wokal), Byku (gitara) i Gruby (perkusja). Pierwszym materiałem utrzymanym w stylu streetpunk/oi były „Kastety i żylety” (1992), później wychodzi „Podnieść pięść” (1995). Od EPki „Zjednoczona scena” (1997) i późniejszej płyty „Razem mocniejsi” (1999) w muzyce BUNTu pojawia się coraz więcej brzmień hard core. I tak jest do dziś, przy czym muzycy nie unikają swych starych kompozycji, doskonale znanych przez fanów, wywodzących się obecnie już z paru pokoleń.

BUNT miesza ze sobą wszystkie formy wynikające z punkowej rewolucji lat 70. i podaje esencję tego ruchu w pigułce. Jest prawdziwą ikoną niezależności – przez ponad 20 lat istnienia muzycy sami dbali o wydawanie płyt, ich dystrybucję, organizację koncertów. Nigdy nie wystąpili (mimo wielu propozycji) na imprezach, w które zamieszane były korporacyjne pieniądze, do dziś grają na skłotach w całej Europie, silnie angażując się w akcje antyfaszystowskie, ekologiczne i wolnościowe. Od 2002 BUNT nie grywa zbyt często, zmuszeni przez życie do kompromisów muzycy rozjechali się po świecie: Gruby żyje w Berlinie (zamieszkuje skłoty i myje szyby na światłach pod Bramą Brandenburską), Siara pracuje w Irlandii (gastronomia), Żydu i Byku w Londynie (mają firmę remontową), Flakon działa w Polsce, wydaje straight edgowego zine’a „Nie pij nie pal nie ruchaj” i jest animatorem kultury w Domu Kultury w Środzie Śląskiej. Jednak BUNT się nie skończył: co jakiś czas muzycy zamykają się w studiu, by nagrać materiał (ostatnie wydawnictwa to„Pamiętamy-pomścimy” z 2005 i „Nadchodzi ostateczne starcie” z 2007), jeszcze rzadziej grają mini trasy koncertowe.

Etykiety:

niedziela, 3 luty 2008

Wiskord Ghetto Sqad - video


A tutaj wersja high-definition.
Uaktualnienie: z bliżej nieokreślonych przyczyn Googiel obciął ostatnie dwie minuty filmu, więc jeśli chcecie obejrzeć całość, to takie rzeczy tylko w wersji full wypas.

Etykiety:

poniedziałek, 21 styczeń 2008

Wiskord Ghetto Sqad! Wuuu Gieeee Eeeees! Prosto z serca getta!

Jak zwykle, kogo nie było niech żałuje - były tłuste bity i przekaz prosto z serca getta.
Zdjęcia Justyny z gigu:
Picasa SlideshowPicasa Web AlbumsFullscreen

Zdjęcia Alki:
Picasa SlideshowPicasa Web AlbumsFullscreen

I porażająca nagrywka.

Etykiety:

wtorek, 15 styczeń 2008

Wiskord Getto Sqad – Po stronie bloków, po stronie prawdy


Grupa wyTwórcza "Wielkie Pomorze" i współpracująca z nią oficyna wydawnicza Chuynia Records mają ogromną przyjemność zaprezentować odzyskane z niebytu legendarne nagrania kultowego szczecińskiego składu rapowego Wiskord Ghetto Sqad. Nagrania, których macie okazji posłuchać pochodzą ze słynnej sesji nagraniowej WGS, która miała miejsce w listopadzie 2000, kiedy to Buła i Boniu odsiadywali wyrok w Zakładzie Karnym we Wronkach. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności obaj MCs dostali przepustkę w jednym terminie, z czego nie omieszkał skorzystać cały Wiskord. Spotkali się w naprędce zaaranżowanym przez DJa Spiral-Ę studiu nagraniowym i chwycili za majki a z ich serc popłynął fristajl, który do dzisiaj wzbudza entuzjazm zwolenników ulicznego rapu. Materiał krążył później wśród fanów jako płyta-nielegal, zatytułowana "Po stronie bloków, po stronie prawdy". Niestety taśma matka z 6 nagranymi wówczas numerami zaginęła, co uniemożliwiło sporządzanie kolejnych kopii. To wielka strata dla polskiego rapu, w którym WGS odgrywa wyjątkową rolę. Gdy do szefostwa Chuyni dotarła elektryzująca informacja o powrocie na scenę tego kultowego zespołu natychmiast podjęto starania, by choćby częściowo odzyskać album, który wytyczył nowe kierunki rozwoju całej polskiej scenie rap.

Niestety jakość nagrań pozostawia wiele do życzenia – jest to zremasterowana kopia kopii, nie pozostawiająca zbyt wielkiego pola do popisu inżynierom dźwięku w Chuynia Records Studio. Jednak każdy fan dobrych rymów i tłustych bitów doceni siłę i prawdę zawartą w słowach takich numerów jak "Zły świat", "Sprzedałeś ziomów", "Po stronie bloków" czy "Kładź się dziwko". Materiał jest wzbogacony o nie publikowany jak dotąd utwór-dis na jednego ze szczecińskich raperów ("Nie recytuj mi tu swojego słownika"), nagrany już w 2006.

Traklista:

1. Po stronie bloków, po stronie prawdy
2. Fat blant
3. Nocą zamykam oczy i patrzę
4. Sprzedałeś ziomów, sprzedałeś sprawę
5. Zły świat
6. Kładź się dziwko

bonus speszal trak:

7. Nie recytuj mi tu swojego słownika

Nagrano: XI 2000
w sesji udział wzięli:
Boniu, Hycel, Buła, eSPe – mikrofony
DJ Spiral-A - bity

Etykiety:

poniedziałek, 14 styczeń 2008

Wiskord Ghetto Sqad reprezenta Wielkie Pomorze


Grupa wyTwórcza WIELKIE POMORZE przedstawia:

WISKORD GHETTO SQUAD
rap / Szczecin

ficzuring Boniu, Hycel, eSPe, Buła, DJ Spiral – A

Jak zawsze w niedzielę, jak zawsze pełne refleksji i zadumy nad kondycją kultury i społeczeństwa. Piąte już spotkanie z Grupą wyTwórczą Wielkie Pomorze. Obrazoburczy projekt zaowocował jak dotąd występami takich zespołów jak Borrutarh (black/pagan), Łazęgi z Czarnego Szlaku (kraina łagodności), Highway Devils Blues Band (blues) czy Venda de Pablo Escobar (musica wenera). Tym razem Wielkie Pomorze zaprezentuje tłuste bity i siłę mocnego słowa – 20.01 w Alter Ego wystąpi Wiskord Ghetto Sqad.

Tytułowy Wiskord to 9,5 tony marokańskiego haszyszu, którego przemyt niezwykle szczęśliwie udaremnili portowi celnicy w połowie lat 90. Śmiercionośny narkotyk został poddany utylizacji w piecach zakładu Wiskord w szczecińskich Żydowcach. Spalanie haszyszu – najprawdopodobniej ze względu na jego gigantyczną ilość – nie było przeprowadzone jednak zbyt dokładnie. Resztki z pieców zostały wymieszane z żwirem i trafiły m.in. na boisko w Reptowie, na drogę w Wełtyniu i w parę innych miejsc. Wkrótce miejsca te stały się polem wykopalisk. Było czego szukać – latem 1998 „wiskord" zalał szczeciński rynek narkotyków; pokaźną bryłę czarnego haszyszu można było nabyć od zwykłych meneli w Gryfinie, Żydowcach, czy Podjuchach za butelkę taniego wina. To wtedy zawiązał się Wiskord Ghetto Sqad. Zapewne wielu odpowiedzialnych niedopatrzeń przy utylizacji „wiskordu" chciałoby tą historię już na zawsze widzieć w dziale „miejskie legendy". Ale Wiskord Ghetto Sqad powstał właśnie po to, by pamiętano.

Boniu i Buła już w szkole podstawowej nagrywali na kasprzaki swoje pierwsze rymy. Kiedy dołączył do nich Hycel nazwali się Fat Blant Sqad. Z czasem poznali Public Enemy, dobrze zaznajomili się też z matką-ulicą. W nastoletnich kontestatorach rosła świadomość. Jednak w sercu blokowych organizmów muzyką nie da się najeść. Z pierwszymi rymami przyszły pierwsze błędy. Boniu i Buła zostali przyłapani mroźną zimową nocą 1999 na opróżnianiu magazynu sklepu sieci real z odtwarzaczy dvd. Tak zamyka się pierwszy rozdział historii WGS. Gdy Boniu i Buła odsiadywali wyrok, Hycel nawiązał współpracę z eSPe i DJ Spiral-Ą. Kiedy Boniu i Buła wyszli, przyjęcie nazwy Wiskord Ghetto Sqad było formalnością. Ale prawo szybko upomniało się o Wiskord – po pierwszych fristajlowanych występach przyszedł czas na Hycla. Sprowokowany przez policjantów wdał się z nimi w bójkę i szybko musiał zapłacić wolnością za obronę honoru. Podobnie eSPe, który został przyłapany na próbie sprzedaży proszku do prania, udającego amfetaminę. Wiskord znów został rozdzielony więziennymi kratami. Jednak chłopaki nadal korespondencyjnie komponowali – kiedy eSPe i Hycel znaleźli się na wolności Wiskord natychmiast stanął na scenie.
WGS szybko zyskał sobie szacunek fanów prawdziwego rapu – autentyczność i życiorys to ważne elementy w tym gatunku. Ale Wiskord miał coś jeszcze – serce, wiarę i zapał. Nigdy nie interesowali się kontraktami z firmami płytowymi, zawsze powtarzali, że liczy się ta chwila, gdy rapują i ten słuchacz, do którego kierują swe mocne słowa w danym momencie. Dlatego Wiskord nie wydał nigdy pełnowymiarowej płyty, wśród fanów ulicznego rapu krążą liczne płyty-nielegale – zapisy luźno traktowanych przez członków zespołu sesji nagraniowych. Najpopularniejsza – przede wszystkim ze względu na dość duży nakład – stała się płyta „Po stronie bloków, po stronie prawdy". Moment, kiedy rodzi się słowo i dźwięk zawsze dużo znaczył dla Wiskordu. Dlatego też nigdy nie uporządkowali swego repertuaru, wspomniane nielegale to długie fristajle, improwizowane refreny i wariacje DJa Spiral-A na temat swych bitów. Ale słychać w tych nagraniach prawdziwą pasję: kiedy Wiskord chwyta za majki, Boniu, Hycel, Buła i eSPe przeradzają się w natchnionych kaznodziei ulicy. WGS nie jest jednak topornym osiedlowym składem – ich bity i rymy wpuszczają dużo powietrza w polską szkołę rapu. Duża to zasługa odpowiadającego za podkłady DJa Spirali, który uważnie śledzi światową scenę i nie ogranicza się do puszczenia winylowej płyty z podkładem – eksperymentuje z elektroniką, analogowymi klawiszami, efektami. I tak samo jak MCs Wiskordu, robi to w danej chwili, żywo reagując na słowa, które płyną przez gardła chłopaków prosto z serca ghetta.
W 2002 Wiskord po raz kolejny rozdzieliło życie: Buła i Hycel ponownie weszli w konflikt z prawem (rozbój na listonoszu), Boniu wyjechał do Norwegii na borówki, eSPe udało się dotrzeć do Nowego Jorku, gdzie często występował na ulicy i startował w bitwach słownych, nieustannie szkoląc swój unikatowy styl rap-ragga-dance. Spiral-A przeprowadził się do Warszawy, gdzie wspomagał swoimi bitami najlepsze stoliczne składy. Ale teraz Wiskord wraca: zza krat, zza morza, zza Odry. Sprawdź ich.

ALTER EGO, niedziela 20.01, godz. 21.00, wstęp 5 zł.

Etykiety:

niedziela, 13 styczeń 2008

BKSSS - Uniwersalny Dubplate Wojenny (U.D.W.)

Bracia Kaczyńscy Satanic Sound System zawsze stoją po stronie ludzi getta, po stronie biednych i uciśnionych, dlatego też postanowili dać szansę młodym, biednym i początkującym soundsystemom (których nie stać na dubplate'y za pierdyliardy $$$) udostępniając wszystkim Uniwersalny Dubplate Wojenny o sile równej broni termojądrowej. Podobnie jak w wypadku tej ostatniej U.D.W. to ostateczna broń totalnej zagłady zdolna zniszczyć każdego przeciwnika (i wszystko wokół). BKSSS mają nadzieję, że nie będziecie nadużywać danej wam mocy.

Na co czekasz? Ściągaj!

A tutaj możecie nacieszyć swe oczy komentarzami.

Etykiety: ,

piątek, 14 grudzień 2007

Łazęgi high definition!

Tutaj można sobie obejrzeć (albo ściągnąć) film dokumentalny o Łazęgach z Czarnego Szlaku w duuużo lepsiejszej jakości niż ostatnio.

Etykiety:

poniedziałek, 26 listopad 2007

Przyjaźń, piosenka, mielonka

und Studentinen mit Grossen Titten!
Zapraszamy do obejrzenia najnowszej produkcji Krzysztofa Kuźnickiego - wstrząsającego reportażu nt. Łazęg z Czarnego Szlaku:

Etykiety:

czwartek, 22 listopad 2007

Łazęgi z Czarnego Szlaku - zajawka II


Kawałek wywiadu :)

Etykiety:

środa, 21 listopad 2007

Łazęgi z Czarnego Szlaku - zajawka większej całości


:)

Etykiety:

wtorek, 20 listopad 2007

Łazęgi z Czarnego Szlaku - PŁYTA!!!

Obiecana wcześniej niespodzianka jest następująca:


Chujnia Records z radością informuje o niespodziawanym dla nas Zaszczycie: dzięki nadspodziewanie ciepłemu przyjęciu Łazęg z Czarnego Szlaku w Szczecinie udało nam się namówić ich na wydanie pierwszej oficjalnej płyty tego zespołu - "Live in Szczecin". Jednym z warunków Łazęg było udostępnienie tej płyty w całości w Internecie, co też z radością czynimy:

01. Po Prostu Wyjedź W Bieszczady
02. Bieszczadzki Rock'n'Roll
03. Wertepy
04. Jeźdźcy Burzy
05. Góry Nie Mają Końca
06. Stachura
07. Gwieździsta Pani
08. Bieszczady
09. Na Czorsztynie
10. E Viva L'Arte
11. Pieśń Pożegnalna
12. Jeźdźcy Burzy (bis)

Jacek Maczkarski - gitara, śpiew
Zbigniew Sąpień-Wrotyński - gitara, śpiew
Remigiusz Sierakowski - skrzypce
Dominik Waligóra - melodica
Krzysztof Kley - instrumenty perkusyjne, recytacja

Nagrano 2007.11.18. w Szczecinie, Alter Ego.
Nagrywał Cezary Szczepanik. Mastering Milkplus.

Etykiety:

Łazęgi z Czarnego Szlaku - video

No proszę, mamy pierwsze video z niedzielnego koncertu od fana Łazęg:

Uaktualnienie (dzięki za info): a tu dłuższe:

(nie, to jeszcze nie jest ta obiecywana niespodzianka).

Etykiety:

Łazęgi z Czarnego Szlaku - zdjęcia

Jak zwykle - ci co nie byli, niech żałują! Na koncercie Łazęg można było poczuć prawdziwą atmosferę górskich spotkań przy ognisku:
Picasa SlideshowPicasa Web AlbumsFullscreen

Za zdjęcia dzięki wielkie dla Justyny.
A już jutro: wielka niespodzianka!

Etykiety:

poniedziałek, 12 listopad 2007

GRUPA wyTWÓRCZA „WIELKIE POMORZE” prezentuje: ŁAZĘGI Z CZARNEGO SZLAKU


(kraina łagodności / piosenka studencka / turystyczna / poezja śpiewana / folk)

Po ostatnim, ekstremalnym szoł w wykonaniu orlinieckiego Borrutarha, GRUPA wyTWÓRCZA "WIELKIE POMORZE" proponuje całkowite przeciwieństwo miażdżących dźwięków black-pagan-metalu. W zimny, niedzielny wieczór, 18. listopada, twórcy "Wielkiego Pomorza" zabiorą Was na wycieczkę do „krainy łagodności”.
Łazęgi z Czarnego Szlaku to prawdziwi weterani gatunku określanego tym mianem. Chociaż sami niechętnie widzą swoją twórczość w takiej szufladce - twierdzą, że określenie to stało się zwykłym chwytem reklamowym, mającym za zadanie sprzedać jak najwięcej płyt Starego Dobrego Małżeństwa. Łazęgi to autentyczne podziemie krainy łagodności - nie mają na koncie żadnego oficjalnego wydawnictwa, wśród fanów zespołu krążą jedynie nagrania z występów festiwalowych, a także (tych dużo więcej) z ogniskowych jam sessions, z których Łazęgi słyną jak Bieszczady długie i szerokie. Nie spotkacie ich w dużych salach koncertowych ani snobistycznych klubach. Ale możecie się spodziewać ich naprędce zaaranżowanego występu na polach namiotowych Wetliny, Ustrzyk Górnych czy Wołkowyji. ŁzSC nie grają dla pieniędzy i splendoru, ich muzyka jest dla prawdziwych włóczęgów, umęczonych całodzienną wędrówką, ma przenieść magię górskich szczytów do ogniskowego kręgu. "Kiedy Łazęgi grają, mielonka smakuje jak kaczka nadziewana pomarańczami" powiedział kiedyś o zespole Krzysztof Mieszkowski, gitarzysta SDM.
Łazęgi założyło dwóch gitarzystów: Jacek Maczkarski Zbyszek Sąpień-Wrotyński. Ten pierwszy pochodzi z Lichenia k. Konina, drugi urodził i wychował się w Niemirówku k. Zamościa. Spotkali się w 1987 w uniwersyteckiej ławie (obaj kontynuują studia pedagogiczne na Wyższej Szkole Pedagogicznej w Koszalinie). Szybko połączyła ich podobna wrażliwość i miłość do gór. Jacek i Zbyszek rozpoczęli próby - początkowo bardzo nieregularne. Z tego okresu pochodzą największe przeboje grupy: "Po prostu wyjedź w Bieszczady", "Wertepy (w dal)". Po debiutanckim występie w stołówce akademickiej (jeszcze jako "Jacek & Zbyszek") dołączył do nich Krzysiek Kley z Zielonej Góry, który od tego momentu jest perkusją Łazęg. Wkrótce panowie napotkali na swej drodze dwóch studentów Szczecińskiego Seminarium Duchownego: Remika Sierakowskiego i Dominika Waligórę. Od tego momentu można mówić o Łazęgach z Czarnego Szlaku. Chociaż pod tą nazwą wystąpili dopiero w 1988 na festiwalu Bakcynalia w Lublinie. Tym występem zyskali sobie szacunek publiki i organizatorów. Od tego momentu Łazęgi zaczynają pojawiać na każdej ważniejszej imprezie z poezją śpiewaną: Ogólnopolskim Festiwalu Piosenki Turystycznej „Kropka” w Głuchołazach, Ogólnopolskim Turystycznym Przeglądzie Piosenki Studenckiej „BAZUNA”, Ogólnopolskim Festiwalu Piosenki Studenckiej "Wiosenna Giełda Piosenki" w Siedlcach i wielu, wielu innych. Wszędzie skutecznie czarowali publiczność swoimi występami, zabierając ich w niesamowitą wycieczkę po górskich szlakach. To chyba jedyny zespół, który potrafił festiwalowe sceny przeobrazić w ogniskowy krąg i wywołać w każdym słuchaczu niepowtarzalne poczucie wspólnoty i miłości. Po pierwszych sukcesach przyszła jednak refleksja - Jacek, Zbyszek, Krzysiek, Remik i Dominik coraz częściej czuli się jak maszynki zarabiające pieniądze dla organizatorów festiwali. Im samym nigdy nie chodziło o zarobek - jak mawia Jacek: „liczył się tylko ten moment, kiedy gramy proste A-dur, c-moll, G-dur i zaczynamy śpiewać o tych najważniejszych dla nas sprawach: miłości, przyjaźni, lojalności, górach. A ludzie chwytają się za ręce i zaczynają śpiewać z nami. Pieniądze niszczyły magię, a to ona była naszym celem”. Dlatego też Łazęgi przeniosły swoją działalność do podziemia. Poza sezonem grywają w małych klubach całej Polski, od maja do połowy października wędrują ze swoimi gitarami i grzechotkami od szczytu do szczytu. Wieczorem zawsze chętnie zaśpiewają „Wertepy” za puszkę mielonki.
Muzycznie Łazęgi - wbrew pozorom - nie ograniczają się do prostego, ogniskowego grania. Chociaż nigdy nie odżegnywali się od swych korzeni, z czasem w ich kompozycjach zaczęły pojawiać się elementy folku. Wprawny słuchacz z łatwością odnajdzie w ich piosenkach zbuntowany klimat pierwszych protest-songów. Łazęgi mówią też otwarcie o swych fascynacjach ruchem hippisowskim - w zestawie koncertowym pojawia się choćby „Riders on the storm” The Doors, inne utwory niejednokrotnie kończą się ekstatycznymi i niespodziewanymi solówkami, czasami Łazęgi zapuszczają się w kompozycje rodem z płyt Velvet Underground. Łamią schematy, odważnie eksperymentują, ale na chwilę nie zapominają o najważniejszym elemencie swych występów: magii.

Alter Ego, niedziela, 18.11, godz. 21.00, wstęp: 5 zł.

Etykiety:

piątek, 19 październik 2007

BKSSS & RFW- zdjęcia

Trochę zdjęć z imprezy sprzed dwóch tygodni jest tu. Jeśli ktoś ma jeszcze jakieś, to prosiłbym o podesłanie. Z góry dzięki.
Swoją drogą, brat Grassman chciałby tutaj przeprosić za swoją niedyspozycję na owej imprezie i związane z tym pomyłki i brak śpiewów - brat Grassman był ostro chory i miał 40'C gorączki.

Etykiety: ,

środa, 3 październik 2007

BKSSS ficzuring Lady Pussykilla - Ajtal Album & LIVE!!!

Długo przyszło czekać fanom bezkompromisowego jamajskiego grania na kolejne produkcje firmowane nazwą

Bracia Kaczyńscy Satanic Sound System. Ale oto jest! Przed Wami "Ajtal Album" - najbardziej konszus płyta w dorobku słynnych Braci.

RasMan i GrassMan wakacje spędzili w gettach Kingston i Bruklinu, gdzie poznawali tajniki produkcji miażdżących basów i bratali się z najgroźniejszymi czarnuchami w szołbiznesie. W ubiegłą niedzielę spotkali się w studio nagrań Chuynia Records, by spuścić z siebie cały ładunek emocji i dźwięków, jaki nagromadził się w ich głowach i sercach przez ostatnie miesiące. Zaproszenie na sesję nagraniową ku uciesze RasMana i GrassMana przyjęła Lady Pussykilla - największa nadzieja polskiej sceny reggae w dziedzinie kobiecej wokalistyki. "Ajtal Album" to dwa parkietowe wymiatacze w starym stylu, doskonale już znanym fanom z debiutanckiej EPki "Dziwki Bity Koks i Bryki" ("Tańcz!", "Najpiękniejsze trzy") i mocne rozwinięcie nurtu konszuSS w twórczości Braci. Dlatego też RasMan i GrassMan sięgnęli po bardziej usmolone riddimy, składają też hołd polskim pionierom regie - zespołowi Izraelowi - w numerze "Mądry Rasta pali". I znów Braci wspomógł lirykami nieoceniony Wojownik Jah. Ale dość słów! Posłuchajcie sami:



Jedyny występ lajf, promujący "Ajtal Album" już w tą sobotę w Szczecinie!



Respekt dla wszystkich ziomów z getta.

Etykiety: ,

poniedziałek, 24 wrzesień 2007

Borrutarh - video

JP2 TV proudly presents:


MRRRROK!

Etykiety:

poniedziałek, 17 wrzesień 2007

Borrutarth - zdjęcia

Pomimo tego, że Velklakh nie zagrał (okazało się, że nie są tru - sprzedawczyki wybrali trasę z Behemothem czy inną tam komercją) kolejny event organizowany przez Wielkie Pomorze okazał się jak zwykle wielkim sukcesem. Przy okazji nauczyliśmy się wielu rzeczy: po pierwsze metal to ciężki kawałek chleba, po drugie fani ekstremalnego metalu mają poczucie humoru, po trzecie panie sprzedające podroby w sklepach mięsnych są skrytymi wegetariankami, a po czwarte wychodzi na to, że produkcja pieszczoch itp. gadżetów jest wyjątkowo opłacalnym interesem. Dziękujemy Justynie i Konradowi za zdjęcia, Virusowi za kamerowanie, Hermeli za full profesjonalny corpse paint, niezliczonym metalowym zespołom za inspirację i oczywiście wszystkim obecnym na koncercie za przybycie i wytrzymałość.

Zdjęcia Justyny:

Picasa SlideshowPicasa Web AlbumsFullscreen


i Konrada:

Picasa SlideshowPicasa Web AlbumsFullscreen

Etykiety: ,

czwartek, 13 wrzesień 2007

BORRUTARH & VELKLAKH LIVE!!!

GRUPA wyTWÓRCZA "WIELKIE POMORZE" prezentuje:

BORRUTARH (pagan black extreme gore metal / Orliniec pod Nowym Dworem Gdańskim) & VELKLAKH (technical pagan doom metal / Kmiecin pod Nowym Dworem Gdańskim)

16 września, 21:00
Alter Ego
wjazd 5 zł



Po niezwykle udanych eventach zorganizowanych przez GRUPĘ wyTWÓRCZĄ WIELKIE POMORZE (koncerty awangardowej muzyki improwizowanej Venda de Pablo Escobar z Barcelony i korzennego bluesa w wykonaniu Highway Devils BluesBand i Sex Riders z Tych) nadszedł czas na najbardziej ekstremalną odmianę ciężkiego grania.
Warmińska grupa Borrutarh to prawdziwa legenda środkowoeuropejskiej sceny black pagan metalowej. W swojej twórczości odwołuje się do rodzimych wierzeń - członkowie Borrutarh podają się za potomków starożytnego pruskiego plemienia Pomezanów zamieszkujących ongiś chłodne bory Warmii. Lud Prusów znany jest w historii z morderstwa dokonanego na św. Wojciechu w 997. W tysiąc lat po tym wydarzeniu Vegard Hrolfsen założył zespół Borrutarh. Zainspirowało go ono na tyle, że stało się kanwą pierwszej kasety demo Borrutarh „Godforsaken Ravings in the Corpseforest in Worship of the Hell-Bird" - konceptualnego albumu dogłębnie analizującego wierzenia przodków.
Taśma została doskonale odebrana w środowisku black pagan, a Borrutarh wkrótce zadziwił fanów black metalu kolejną płytą demo „Mourning the Succubus in Rapture of a Carrion-Bird". Borrutarh odważnie połączył na niej elementy death, technical, pagan i true black tworząc jedyną w swym rodzaju podróż po mrocznym świecie pogańskich rytuałów.
Zespół został zaproszony w 2003 r. przez Stowarzyszenie Wiary Rodzimej z Norwegii na trasę koncertową „Intestines of the Stigmatized Destroyer Tour", w której towarzyszyła mu legenda norweskiego black metalu Rapture of the Unholiness.
Kolejny materiał zespołu, „Into the Succubus of Rhak-K'arn's Goat" pokazał, że zespół nie uznaje żadnych kompromisów i pomimo elementów dark folk które pojawiły się na „Into the Succubus of Rhak-K'arn's Goat" nadal pozostaje integralną częścią sceny true black. Prócz Vegarda Hrolfsena w skład zespołu wchodzą: basista Baldur Floskubaksen, gitarzysta Kleng Skirnirsen, gitarzysta Breidr Halvorsen i odpowiadający za instrumenty klawiszowe i programming Varg Frekinsen. Muzyka Borrutarh to niepowtarzalna hybryda najbardziej ekstremalnych odmian metalu i atmosfery prastarych borów Warmii i Pomorza. Muzycy nie ograniczają się do jednej płaszczyzny - niezwykle ważnym elementem ich występów jest scenografia i wierne rekonstrukcje pogańskich rytuałów ludu Prusów. Obecnie zespół promuje swoją czwartą już płytę, „Destroyed by the Night of the Stigmatized Thundergod". Szczeciński koncert jest częścią europejskiej trasy koncertowej, „Exulted Inverted Sarcophagus Tour 2007", w której Borrutarhowi towarzyszy kmieciński zespół Velklakh będący przedstawicielem młodszego pokolenia warmińsko-pomorskiej sceny black pagan.

Etykiety: ,

poniedziałek, 6 sierpień 2007

Yeah, baby! kontynuacja.

Kolejne zdjęcia z koncertu Highway Devils - tym razem od Justyny:

Picasa SlideshowPicasa Web AlbumsFullscreen

Etykiety: , , ,

piątek, 3 sierpień 2007

Yeah, baby!

Zdjęcia ze wczorajszego koncertu Slow Riders i Highway Devils Blues Band (dzięki wielkie, Ola!):

Picasa SlideshowPicasa Web AlbumsFullscreen

oraz, dzięki MM Szczecin, które napisało też o owym koncercie artykuł, trochę ruszających się obrazków:


Kogo nie było, niech żałuje!
Hasło wieczoru: no future, ściągnij skórę!

Etykiety: , , ,

czwartek, 26 lipiec 2007

Highway Devils Blues Band & Slow Riders

GRUPA wyTWÓRCZA "Wielkie Pomorze" prezentuje:

HIGHWAY DEVILS BLUES BAND & SLOW RIDERS

Dwa składy z Tych, które zawitają 2ego sierpnia do Alter Ego to esencja śląskiej sceny bluesowej. Wychowani na zapylonych ulicach rodzinnego miasta Ryszarda Riedla młodzi muzycy przez lata oddychali bluesem, w którym znajdowali odskocznię od szarej, śląskiej rzeczywistości. Przez tradycyjną dwunastotaktową formę kanalizowali swój smutek i ból egzystencji. Zespół powołał do życia w 2003 roku gitarzysta Bernard Przylepa. Doskonały instrumentalista, w latach 1995-2002 zamieszkujący Chicago, gdzie wyjechał "za chlebem" po likwidacji kopalni. W tamtejszych klubach przesiąkł chicagowską tradycją bluesa, jammował z najsłynniejszymi bluesmanami w USA. W 1999 roku został zaproszony przez samego Johna Mayalla do sesji nagraniowej, podczas której poznał swojego krajana - harmonijkarza Sławka Warcholskiego. Ten wkrótce stał się drugim filarem Highway Devils. Bluesmani wrócili do Tych w 2003 roku i skompletowali skład, który do dziś rozgrzewa publiczność klubów i festiwali bluesowych w Polsce. Prócz Przylepy (gitara, śpiew) i Chocholskiego (harmonijka, śpiew) w skład zespołu weszli perkusista Waldemar Brak i basista Alojzy Berger. Highway Devils łączą elementy czystego bluesa z ostrymi rockowymi riffami. W 2005 roku zadebiutowali płytą "To mój blues", która została entuzjastycznie przyjęta przez fanów nie tylko bluesa ale i hard rocka. Przylepa został wybrany przez czytelników magazynu "Gitara i bas" najlepszym gitarzystą roku 2005. Highway Devils do dziś zagrali ponad 300 koncertów, zbierali nagrody i wyróżnienia na najznamienitszych imprezach bluesowych w kraju, m.in.: Przeglądzie Młodych Bluesmanów w Wodzisławiu Śląskim, Blues Nad Bobrem, Olsztyńskich Nocach Bluesowych, Blues Meeting w Jaworznie. Obecnie zespół promuje swoją drugą płytę "Śląski Blues". Na rozgrzewkę przed Highway Devils Blues Band zagrają Slow Riders - wschodząca gwiazda śląskiej sceny.

Tradycją koncertów Highway Devils są całonocne jammy możecie więc być pewni, że i tym razem nie obejdzie się bez dobrego bluesowania do rana.

Wstęp wolny!

Etykiety: , ,

niedziela, 8 lipiec 2007

Zdjęcia z Vespy i Festiwalu Artystów Ulicy

Czwartek: Vespa na Jasnych Błoniach:
Picasa SlideshowPicasa Web AlbumsFullscreen


Czwartek: Teatr Ósmego Dnia. OMG AKTORKI POKAZAŁY CYCKI:
Picasa SlideshowPicasa Web AlbumsFullscreen


Piątek: fireshow Fire Fingers:
Picasa SlideshowPicasa Web AlbumsFullscreen


Sobota - najciekawszych rzeczy na zdjęciach nie ma i nie będzie, zresztą 90% zdjęć od razu poszła do śmietnika, bo fotograf był zbyt pijany:
Picasa SlideshowPicasa Web AlbumsFullscreen

Etykiety: , ,

czwartek, 5 lipiec 2007

Vespa vs. Heino

Vespiarzom udało się w Niemczech osiągnąć koncertowego świętego Grala:

Jakby co, oryginał: Heino - Schwarze Barbara.

Etykiety: ,

wtorek, 3 lipiec 2007

Vespa - darmowy koncert!

W parku Kasprowicza (a dokładniej na Jasnych Błoniach).
Czwartek (5 lipca), godz. 18:15.

Etykiety: , ,

środa, 27 czerwiec 2007

Singiel Vespy do kupienia wysyłkowo

Brend niu najnowszy singiel Vespy można w końcu kupić wysyłkowo w Siódemkach.

Etykiety: ,

BKSSS & Olah & Agata & Bandulu - kolejne zdjęcia

To już zaczyna być nudne, no ale dobra - kolejne zdjęcia, tym razem full pro:
Picasa SlideshowPicasa Web AlbumsFullscreen

a tak w ogóle, to strona BKSSS znowu działa.

Etykiety: ,